95-wzrost-w-mocy-ducha-swietego

#95 Wzrost w mocy Ducha Świętego

W Ewangelii Jana znajduje się dobrze znana historia spotkania Pana Jezusa z Nikodemem. Podczas tej rozmowy, na pytanie Nikodema, w jaki sposób stary człowiek może narodzić się na nowo, Pan Jezus odpowiedział, że musi narodzić się z wody i ducha, gdyż w innym wypadku nie może odziedziczyć Królestwa Bożego (Jan3:3-5). Dalej Pan Jezus użył bardzo ważnych dla nas słów: Wiatr wieje, dokąd chce, i szum jego słyszysz, ale nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd idzie; tak jest z każdym, kto się narodził z Ducha” Jan.3:8. Nasuwa się oczywiste pytanie, czym jest wiatr oraz co oznacza narodzić się z Ducha Świętego?

CZYM JEST DUCH ŚWIĘTY?

Duch święty jest mocą, wpływem pochodzącym od Boga Ojca lub od Pana Jezusa. Oprócz mocy Bożej bowiem, Duch Święty przybiera także znaczenie boskiego usposobienia, to Boże myśli, uczucia, wola, usposobienie, które powinno być widoczne u Jego dzieci. Pan Jezus zapowiedział apostołom, że gdy odejdzie do Ojca, pozostawi pomiędzy nimi pocieszyciela. Ojciec pośle w imieniu moim, nauczy was wszystkiego i przypomni wam wszystko, co wam powiedziałem” Jan.14:26. Podobnych słów Pan Jezus użył przed wniebowstąpieniem (Dz.Ap.1:8).  Lecz aby uzyskać zadatek Ducha Świętego, wcześniej taki człowiek musi stać się dzieckiem Bożym (Rzym.8:14). Pan Jezus powiedział, że kogo Jego Ojciec nie pociągnie, ten nie może przyjść do Niego. Co to znaczy?

Nasz dobry Bóg chce każdego pociągnąć i przyprowadzić do Swojego Syna, Jezusa Chrystusa, który prowadzi do zbawienia. Jest jednak warunek – trzeba chcieć, odpowiedzieć na Boże „pociągnięcie”. A aby móc zostać „pociągniętym”, trzeba mieć właściwie przygotowane serce, na wzór dobrej gleby z przypowieści o siewcy. Serce musi być spulchnione i przeorane. Nie może być oporne na siew jak droga, nie może być obsiane wcześniej cierniami i nie może być twarde jak skała. Jeśli serce będzie posiadało właściwości spulchnionej roli, z łatwością zakiełkuje w niej rzucone ziarno Słowa Bożego (Mat.4:1-9). Co to oznacza w praktyce?

Więcej o Duchu Świętym przeczytasz w artykule:
#3 Rozważania o Duchu Świętym

ZMIANA SWEGO ŻYCIA

Na początek należy przede wszystkim uznać się za grzesznika, a tym samym dostrzec swoją niedoskonałość i złe postępowanie, oraz starać się pokutować za wszystkie swoje złe czyny. Następnym krokiem jest przyjęcie Pana Jezusa do swojego serca jako Bożego Syna, który przyszedł na ziemię, by oddać się woli Bożej. Przyjąć Go jako jedynego Zbawiciela i Odkupiciela, który oddał Swoje życie na krzyżu. Bardzo ważne jest również, aby czytać Pismo Święte, a jego rady i wskazówki wdrażać w swoim życiu. Nie można również zapominać o modlitwie i o kierowaniu swoich myśl ku górze, do Boga Ojca.

Gdy to wszystko się zrozumie, zaleca się przyjęcie chrztu przez zanurzenie w wodzie, w śmierć Jezusa Chrystusa. Jest to symbol całkowitego odrzucenia swojej woli, a przyjęcia woli Bożej. Jest to również zawarcie przymierza z Bogiem, by stać Mu się miła ofiarą. W Liście do Rzymian Paweł napisał: Wzywam was tedy, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście składali ciała swoje jako ofiarę żywą, świętą, miłą Bogu, bo taka winna być duchowa służba wasza” Rzym.12:1.

Każdy, kto złoży swoje życie na ofiarę świętą i przyjemną Bogu, otrzyma zadatek Ducha Świętego i zostanie przyjęty do wielkiej rodziny Bożej. Od tego momentu powinno zacząć się nowe życie. Nie ma już własnej woli, lecz wola Boża, która objawia się przez posłannictwo w Duchu Świętym. Dlatego też Pan Jezus przyrównuje Ducha Świętego do wiatru, którego nie widać skąd i dokąd wieje (Jan.3:8).

Tak jak nowonarodzone dziecko potrzebuje właściwych czynników do cielesnego wzrostu, podobnie nowonarodzeni w Chrystusie potrzebują właściwego środowiska do duchowego wzrostu. Źródłem Ducha Świętego jest Pan Bóg i tylko On daje siłę, aby w nowym człowieku podtrzymywał się żar Ducha Świętego. Dążeniem i staraniem nowego człowieka, Nowego Stworzenia powinno być, aby wzrastać duchowo tak, by pielęgnować w sobie usposobienie godne synów Bożych.

ŚWIATŁO DUCHA ŚWIĘTEGO

Duch Święty jest także przedstawiany w Piśmie Świętym jako symbol rozjaśniający. Dlatego Pan Jezus powiedział, że ci, którzy za Nim podążają, są światłością świata (Mat.5:14). Nowe Stworzenie musi pielęgnować to światło, aby nie zagasło, aby nie ustało, lecz świeciło i poprzez głoszenie Ewangelii pokazywało całemu światu, że miłość Chrystusowa jest w nim. Podobnie jak światło literalne może zgasnąć z powodu wielu czynników, np. światło lampy może zgasnąć z powodu skończenia się pewnej substancji zasilającej, braku tlenu, w taki sam sposób może zostać zgaszone światło Ducha Świętego. Należy więc je pielęgnować, stale dając mu zasilanie. Takim zasilaniem jest łączność z Bogiem poprzez modlitwę, społeczność z braćmi oraz czytanie Słowa Bożego. Jeżeli zabraknie tych czynników, światło Ducha Świętego szybko zacznie zanikać aż do zgaśnięcia.

Przeciwnikami, zagrożeniem palącego się światła Ducha Świętego, są wszelkie pokusy i pożądliwości. Dlatego Piotr daje wskazówki, jak nie zagasić tego płomienia: I właśnie dlatego dołóżcie wszelkich starań i uzupełniajcie waszą wiarę cnotą [męstwem], cnotę poznaniem, poznanie powściągliwością, powściągliwość wytrwaniem [samokontrolą], wytrwanie pobożnością,  pobożność braterstwem, braterstwo miłością. Na samym końcu dodaje: czyniąc to bowiem, nigdy się nie potkniecie” 2Piotr.1:5-7,10. Tylko postępując według tych wskazówek można odnieść zwycięstwo nad codziennymi przeciwnościami, które usilnie próbują zgasić wewnętrzne światło Ducha Świętego, a tym samym przerwać łączność z Bogiem.

PONOWNE ROZPALANIE

Ponieważ każdy z nas jest inny i każdego z nas trapią inne problemy, troski i pokusy, które bezlitośnie wykorzystuje Boży przeciwnik, zdarza się, że nasz wewnętrzny płomień straci na jasności. Ale pamiętajmy, że nawet wtedy można go jeszcze na nowo rozpalić. Często przygasające ognisko tli się jeszcze małym żarem, a nagły podmuch wiatru potrafi go jeszcze rozpalić. Podobnie jest z nami – coś może przygasić naszą wiarę, lecz otucha Boża może ten płomień na nowo rozniecić. Apostoł Paweł w Liście do Tesaloniczan napisał: Ducha nie zagaszajcie” 1Tes.5:19. Dlatego też powinniśmy nieustannie czuwać, by nie dopuścić do zagaszenia płomienia, który powinien stale płonąć podsycany pokarmem ze Słowa Bożego.

Jeżeli dbamy o nasz stan duchowy, to ziarno które zostało zasiane na roli serca, wyda dobry plon w słusznym czasie. Każda roślina, która ma przynieść dobry plon, musi być także odpowiednio pielęgnowana. Posadzenie na właściwym gruncie nie wystarczy. Należy poznać sposób uprawy oraz właściwie ją nawozić, przycinać i zabezpieczać przed mrozem i szkodnikami, bo tylko wówczas można się cieszyć wspaniałymi owocami.

ZIARNO NA DOBREJ ROLI

Podobnie chrześcijanin musi właściwe dbać o swój duchowy wzrost. Musi pielęgnować swój charakter, wypleniać chwasty świeckich pokus i usuwać szkodniki cielesnych pożądliwości. Jedynie w taki sposób można rozwinąć owoce Ducha Świętego, którymi są: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, wstrzemięźliwość.” Na koniec apostoł Paweł dodaje, że przeciw takim owocom nie ma Zakonu, czyli że są to owoce bez najmniejszej skazy (Gal.5:22-23). W innym wypadku, mimo dobrego gruntu i sprzyjających warunków, bez właściwej pielęgnacji charakteru, człowiek zostanie zaatakowany wcześniej wspomnianymi szkodnikami, a jego owoc będzie bezużyteczny, nieprzyjemny, pusty i zły (Gal.5:19-21).

Więcej o owocach ducha przeczytasz w artykule:
#81 Jak Jezus może zmienić moje życie

Zatem zachęcam do dbania o Ducha Świętego tak, by być miłymi Bogu. Niestety, często będzie wiązać się to z wieloma wyrzeczeniami i walką ze słabościami, które nigdy nie pozwalają o sobie zapomnieć. Zdarzą się sytuacje, gdy będzie się wydawać, że problemy i troski są nie do pokonania, lecz apostoł Paweł przypomina: Jeśli Bóg za nami, któż przeciwko nam?” Rzym.8:31. Każdy, kto stanie się naśladowcą Jezusa Chrystusa, doświadczy, że tak naprawdę nie ma problemów nie do przezwyciężenia. Pan Bóg pokazuje wyjście z zaułka życiowego i sprawia, że takie przeciwności jak czas, finanse, czy nawet zdrowie, nie stoją już na przeszkodzie. Bóg nie oczekuje jakiś niesamowitych poświęceń i ofiar, gdyż ofiarą miłą Bogu jest duch skruszony.

“Albowiem ofiar nie żądasz,
A całopalenia, choćbym ci je dał, nie zechcesz przyjąć.
Ofiarą Bogu miłą jest duch skruszony,
Sercem skruszonymi zgnębionym nie wzgardzisz, Boże” 
Ps.51:18-19.