25-qa-co-oznaczaja-slowa-pana-jezusa-wykonalo-sie

[Q&A]#25 Co oznaczają słowa Pana Jezusa „wykonało się”?

PYTANIE: CO OZNACZAJĄ SŁOWA WYPOWIEDZIANE PRZEZ PANA JEZUSA NA KRZYŻU „WYKONAŁO SIĘ”?

ODPOWIEDŹ: Pierwsze cztery wypowiedzi mogły mieć miejsce w przeciągu wielu godzin, natomiast ostatnie trzy prawdopodobnie padły na kilka minut przed śmiercią. Pierwszą z tych trzech było tylko jedno słowo: „Potem Jezus, wiedząc, że się już wszystko wykonało, aby się wypełniło Pismo, powiedział: Pragnę” Jan.19:28.

Kilka godzin wcześniej Jezus – przybijany do krzyża jako pierwszy – odmówił przyjęcia oszałamiającego napoju (Mat.27:34), zdając sobie sprawę z tego, że ból, jaki go spotka, będzie częścią doświadczenia potrzebnego mu do pełnienia zadań współczującego Najwyższego Kapłana. Napój ten był powszechnie i chętnie przyjmowany przez ludzi skazanych na ukrzyżowanie. Nasz Pan jednak był zdecydowany na doświadczenie z pełną świadomością każdej emocji i fizycznego bólu swych ostatnich godzin na ziemi. Podczas całej swej ziemskiej egzystencji Jezus gardził potrzebami ciała, by móc wierniej służyć Bogu. Natura ludzka obawia się bólu i stara się go unikać. Jezus wiedział, że przez następnych kilka godzin cierpienie spowodowane jedną z najokrutniejszych form egzekucji wymyślonych przez człowieka miało się potęgować. Zapragnął jednak zatriumfować nad wszystkimi potrzebami i pożądliwościami ciała i znieść zupełnie wszelki ból.

OCET JAKO NAPÓJ

W chwili opisanej w wersecie 28 wszystko się już wykonało, śmierć nadchodziła, a On doświadczał agonii wywołanej ukrzyżowaniem. Skoro wcześniej odmówił już napoju, dlaczego tym razem poprosił o coś, co mogłoby ugasić jego pragnienie? Nie był to wyraz jego fizycznej potrzeby, lecz ostateczne wypełnienie proroctwa, które mógł kontrolować swą wolą: „Dodali żółci do pokarmu mego, a w pragnieniu moim napoili mnie octem” Ps.69:22.

Tylko św. Jan zanotował prośbę Jezusa: „Pragnę”, mimo iż Mateusz i Marek pisali o podawaniu Mu gąbki nasączonej kwaśnym winem(Mat.27:48, Mar.15:36). Opierając się jedynie na ich zapisach można by odnieść wrażenie, że kwaśne wino zostało podane w odpowiedzi na wołanie Jezusa: „Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?„. Można by także pomyśleć, że spożyte wino uspokoiło Jego umysł, doprowadzony wręcz do szaleństwa pod wpływem tortur, jakim poddane było Jego ciało. Jednakże zapis św. Jana, oddający cichą prośbę o małą ulgę w palącym pragnieniu, daje nam możliwość spojrzenia z właściwej perspektywy na całą sytuację.

Umysł Jezusa nie został doprowadzony do szaleństwa; Chrystus był w pełni świadomy tego, co sam przeżywa, a co inni widzieli. Uszczypliwa uwaga rzucona z tłumu: „Zobaczymy, czy Eliasz przyjdzie, aby go wyratować” Mat.27:49, odzwierciedlała fakt, że Bóg zerwał intymną więź porozumienia, która łączyła Go z Jezusem podczas Jego ziemskiego życia, aby Syn mógł w ten sposób doznać uczucia oddzielenia od Boga, jakie jest udziałem człowieka przez ponad 6000 lat. Niedługo potem, w prostych słowach, cichutko, tak że słyszeli Go tylko ci, którzy stali najbliżej, Jezus powiedział: „Pragnę”.

Więcej na temat innych słów Jezusa z krzyża przeczytasz w artykule:
[Q&A]#13 Dlaczego Pan Bóg opuścił Jezusa?

WSZYSTKO SIĘ WYKONAŁO

Krótko po tym, jak podane Mu zostało kwaśne wino, Chrystus wyrzekł kolejne słowa: „Wykonało się” (zanotowane jedynie przez św. Jana), które wskazały na fakt wypełnienia się wszystkiego. Wykonał wolę swojego Ojca w każdym aspekcie. Przyszedł, aby dać okup za Adama i jego potomstwo. Przyszedł, aby wywalczyć zbawienie dla siebie samego, a przez to, aby otworzyć drogę, wąską ścieżkę, dla swej Oblubienicy.

Słowa Jezusa „wykonało się” zostały przetłumaczone z greckiego słowa „teleō”[1], oznaczającego również „zapłacono”. Kieruje to naszą uwagę na fakt, że Pan Jezus oddaje samego siebie jako Okup za Adama i „płaci” za całą ludzkość (Ps.49:8-9).

On pragnął teraz nie tej odrobiny napoju, aby ugasić fizyczne pragnienie, lecz tęsknił za niebiańskim domem. Wypełnił swe dzieło, wszystkie cele zostały osiągnięte. Ostatni etap życia naszego Pana nie był w Jego rękach, ani w mocy państwa rzymskiego, ale w rękach Jego Ojca. Trzy i pół roku zupełnego poświęcenia się Bogu i czynienia Jego woli sprawiło, że doskonały Jezus stał się człowiekiem do tego stopnia wyczerpanym, że kropla orzeźwienia w Jego ustach była wszystkim, czego pragnął, aby ulżyć swemu ziemskiemu ciału[2].

Człowiek ginący z pragnienia na pustyni ma tylko jeden cel, do którego dąży wszystkimi pozostałymi siłami: zaspokoić pragnienie odnajdując wodę. Nasz cel powinien być podobny. Jezus napominał nas, abyśmy łaknęli i pragnęli sprawiedliwości oraz Prawdy. Niech zatem naszym pragnieniem będzie wykorzystanie wszystkich naszych sił w służbie dla Niego. Niech nasze pragnienia będą takie, jak pragnienia Jezusa, abyśmy byli mili Ojcu, abyśmy okazali się godni i wierni, abyśmy połączyli się z naszym Panem w niebie.

„Nie płacz! Zwyciężył lew z pokolenia Judy, korzeń Dawidowy” Obj.5:5

[1] http://biblehub.com/str/greek/5055.htm

[2] Jako że Pan Jezus wiedział, że wypełnił wszystkie wymagania Ojca ofiarując swoje życie, wypowiedziane przez Niego słowo „pragnę” może także oznaczać, że zapragnął On śmierci, by ofiara została złożona.